W Kijowie przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy bezprawnie został zatrzymany oraz przez ponad 14 godzin przesłuchiwany historyk, badacz ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego XX wieku Rusłan Zabiłyj. Następnego dnia rozpoczęło się kryminalne prześladowanie naukowca.
Od godz. 7.30 do 22.00 ukraiński historyk był bezprawnie trzymany w więzieniu przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Panu Zabiłemu nie udzielono prawa do zawiadomienia rodziny na temat swojego miejsca pobytu oraz nie podano nazwisk osób przyjmujących zeznania. Wbrew ukraińskiemu prawu bez odpowiedniego zezwolenia sądu jemu skonfiskowano jego własny laptop oraz zewnętrzny dysk zawierający prace naukowe oraz artykuły. W laptopie były też kopie odtajnionych archiwów KGB. Właściwie te dokumenty historyczne stały się podstawą zatrzymania naukowca.
Już nastepnego dnia Służba Bezpieczeństwa wszczęła sprawę kryminalną przeciwko Rusłanowi Zabiłemu „o próbę rozpowszechnienia tajemnicy państwowej” oraz ustala kręg osób, z którymi wspólpracował Zabiłyj. Innymi słowy – szuka naukowców piszących o historii Ukrainy pod okupacja radziecką.
Historyk już oświadczył, że informacja na jego komputerze przeznaczona była nie tylko dla kolegów, lecz również dla dziennikarzy oraz wszystkich interesujących się wydarzeniami z wieku XX. Działania SBU on traktuje jako wywieranie presji oraz przeszkadzanie jego działalności zawodowej oraz twórczej. Oświadczył, że zostały złamane jego prawa konstytucyjne. Zabiłyj zwrócił się bezpośrednio do kierownika SBU Walerija Choroszkowskiego w sprawie wstrzymania prześladowania oraz z żądaniem zwrotu skonfiskowanych rzeczy osobistych wraz z autorskimi badaniami naukowymi oraz własnością intelektualną.
Z analogicznym wnioskiem na rzecz wsparcia Zabiłego wystąpili obrońcy praw człowieka, m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Charkowska Grupa Obrońców Praw Człowieka. Oni zwracają się z prośbą do prezydenta oraz parlamentu Ukrainy o zaprzestanie prześladowania historyków przez oficerów służby bezpieczeństwa.
Rusłan Zabiłyj również jest dyrektorem Narodowego Muzeum Ofiar Reżimów Okupacyjnych „Więzienie przy ul. Łąckiego”. Jest to muzeum we Lwowie otwarte w miejscu byłego więzienia KGB oraz gestapo. Tylko w czerwcu 1941 roku tam zostało zamordowano 1681 cywilnych mieszkańców Lwowa. W Europie Wschodniej są tylko dwa takie muzea – we Lwowie oraz Wilnie (Litwa).
9 września Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zabroniła pracownikom muzeum dostępu do ich miejsc pracy. W tej chwili oni nie mają możliwości korzystania ze swoich komputerów oraz prac naukowych. Ekspozycja muzeum nadal jest otwarta oraz pilnowana przez publiczność miasta. 10 września ponad 200 lwowian zgromadzili się pod SBU z żądaniem zaprzestania prześladowania. Z kolei znani ukraińscy więźniowie polityczni oraz dysydenci walczący z totalitarnym ustrojem radzieckim w latach 60 wieku XX traktują działania kierownika Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walerija Choroszkowskiego jako neostalinowskie. Dzisiaj wśród cel muzeum-więzienia, w których oni siedzieli, Iryna Kałynec’, Iwan Hel oraz Jurij Szuchewycz zwracali się z prośbą o interwencję do placówek dyplomatycznych oraz społeczności światowej.
Przypominamy, że na Ukrainie po przyjściu do władzy Prezydenta Wiktora Janukowicza wprowadzono cenzurę, ma miejsce wywieranie presji na media i dziennikarzy. SBU podjeła próbę zawerbowania rektora Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie Borysa Gudziaka, nie chciała wpuścić na tereny Ukrainy przedstawiciela Fundacji Konrada Adenauera Nico Lange i przesłuchiwała czlonków organizacji, które otrzymują granty od Fundacji Sorosa na Ukrainie „Widrodżennia”.
Eks-dyrektor Archiwum SBU, który w latach 2008-2010 przeprowadzał odtajnianie dokumentów KGB Włodzimierz Wiatrowycz twierdzi, że w ten sposób służba specjalna pragnie przeszkodzić pracy z wcześniej odtajnionymi materiałami i ograniczyć ich rozpowszechnienie. On mówi, że ukrywając dokumenty, SBU sama narusza ukraińskie ustawodawstwo, które zakazuje ukrywanie informacji o zakłóceniu praw człowieka, w szczególności w okresie Związku Radzieckiego.
SBU również prubowała dowiedzieć się od Rusłana Zabiłego imiona zagranicznych naukowców, którzy posiadali lub posiadają już odtajnione dokumenty radzieckiego systemu karnego. Rzecznik prasowy SBU Maryna Ostapenko oświadczyła, że Rusłan Zabiłyj usiłował rozgłosić państwową tajemnicę, jednak nie mogła wyjaśnić, jaką dokładnie tajemnicę zawierają historyczne dokumenty o Ukraińskiej Armii Powstańczej i walce przeciwko niej KGB.
Rusłan Zabiłyj, 35 lat, historyk-badacz ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego XX wieku. Absolwent Lwowskiego Uniwersytetu Narodowego im. Iwana Franki. W latach 2008-2009 – dyrektor Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego, niezależnej naukowej organizacji. Od 2009 roku – dyrektor Narodowego Muzeum Ofiar Reżimów Okupacyjnych «Więzienie przy ul. Łąckiego» we Lwowie, które zostało otwarte w pomieszczeniu byłego więzienia KGB. Temat badań naukowych – strategia i taktyka Ukraińskiej Armii Powstańczej.
14.09.2010



















